Blog post

WSZYSTKO O OPALANIU NATRYSKOWYM || EFEKTY – ZDJĘCIA PRZED I PO

Hej Dziewczyny! 

W ostatnim czasie regularnie korzystam z zabiegu opalania natryskowego, postanowiłam zatem nieco Wam o nim opowiedzieć, bo dostaję mnóstwo pytań na Instagramie na ten temat (zaobserwujcie mnie, jeśli jeszcze tego nie robicie – @plaamkaa).

Opalanie natryskowe, słońce, solarium czy samoopalacz? 

Uwielbiam słońce, jeszcze bardziej lubię być opalona, ale wiem, że z jednej strony opalanie na słońcu nie jest to do końca bezpieczne, m.in. dlatego zawsze używam filtrów na całe ciało (nawet stopy!), a na twarz bloker (krem 50SPF), a z drugiej strony zajmuje mnóstwo czasu i, nie oszukujmy się, w naszym klimacie ciężko o opaleniznę w listopadzie czy grudniu. Kiedyś chodziłam na solarium, ale bardzo dawno temu z niego zrezygnowałam – przede wszystkim szkoda mi czasu i zdrowia. Trzeba chodzić naprawdę regularnie przez dłuższy czas, by uzyskać pożądany efekt, a ja nie chcę w wieku 30 lat wyglądać jakbym miała 40. Przed studniówką uczęszczałam bardzo intensywnie na solarium i nagle zaczęłam wyglądać zupełnie jak nie ja. Z blondynki z jasną karnacją zamieniłam się nagle w brunetkę z mocną opalenizną (w tym samym czasie dosyć drastycznie zmieniłam kolor włosów). Wyobraźcie sobie, ile osób nie poznało mnie na mieście. Dodam też, że pewnego razu poszłam w te dni na solarium wraz z siostrą. Całe szczęście, że nie byłam sama, bo w trakcie kilkuminutowej sesji poczułam się baaardzo źle, wyłączyłam opalanie, wyszłam z kabiny, szybko się ubrałam, zapłaciłam i… zemdlałam przed budynkiem. Nie polecam. Jeśli chodzi o samoopalacze, na samą myśl o zaciekach i plamach, odechciewa mi się je stosować. Jedyne co dobrze się u mnie sprawdzało, to kremy brązujące, ale nie znoszę ich zapachu, a efekt jest zbyt delikatny.

Czym jest opalanie natryskowe?

Dla osób, które nie mają całorocznego dostępu do słońca, nie chcą niszczyć swojej skóry oraz nie lubią nakładać na siebie brązujących specyfików, z pomocą przychodzi opalanie natryskowe. Nie wiem, dlaczego wcześniej na to nie wpadłam, bo teraz nie wyobrażam sobie bez niego życia. No, może nie życia, ale fajnej opalenizny. :D

Piszę tutaj o opalaniu produktami Fake Bake, bo wyłącznie z nimi miałam do czynienia. 

Opalanie natryskowe to zabieg polegający na rozpyleniu na powierzchni skóry kosmetyku samoopalającego w postaci delikatnej mgiełki za pomocą maszyny airbrush. Kosmetyk rozprowadzany jest warstwa po warstwie na każdą partię ciała. Rezultaty widać od razu, ale jest to spowodowane tym, że samoopalacz jest wzbogacony o kolor wstępny, by pomóc podczas nakładania preparatu, a tym samym uniknąć plam, zacieków etc. Prawdziwy kolor rozwija się i utrwala do 24 godzin od wykonania zabiegu. To zabieg zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn.

Jak przygotować się do opalania natryskowego? 

Wszelkie zabiegi typu mikrodermabrazja, kawitacja itp. powinny być przeprowadzone do dwóch tygodni przed opalaniem. Kosmetyki opalające – do tygodnia. Depilacja – maksymalnie 24 godzin wcześniej (w przeciwnym razie uzyskacie efekt zatkanych porów, co wygląda nieładnie). Przed opalaniem należy wykonać dokładny peeling całego ciała. Po peelingu nie należy nakładać jakichkolwiek preparatów, tj. antyperspirantów, balsamów, kremów itd.

Jak wygląda zabieg opalania natryskowego? 

Zabieg przeprowadzany jest zazwyczaj wyłącznie w stringach (Waszych lub jednorazowych). Jeśli ktoś ma z tym problem, oczywiście może być w gaciach, biustonoszu czy bikini. To od Was zależy, jak będą wyglądały ślady po opaleniźnie. Otrzymujecie sticky feet, czyli samoprzylepne ochraniacze do stóp. Następnie wchodzicie do namiotu. W namiocie aplikowany jest Wam balsam na dłonie, stopy, kolana i łokcie, by uniknąć plam. A po tym zaczyna się właściwy zabieg – opalanie natryskowe.

Ile trwa opalanie natryskowe? 

O zabiegu można śmiało powiedzieć ekspresowe opalanie natryskowe, bo trwa jedyne 10-15 minut!

Czy opalanie natryskowe nie brudzi ubrań?

Brudzi! Ale z łatwością można je wyprać, wszystko idealnie schodzi nawet w 30 stopniach. Tuż po zabiegu najlepiej ubrać się coś w ciemnego i luźnego, co nie „zedrze” z Was koloru wstępnego. Po kilku dniach preparat zupełnie przestanie brudzić ubrania. Jeśli jesteś przyszłą panną młodą, to możesz być pewna, że opalanie natryskowe nieco ubrudzi suknię (głównie w miejscach, gdzie ubranie najmocniej dotyka skóry), oczywiście pod spodem, więc nie będzie to widoczne dla nikogo, oprócz Ciebie w chwili zdjęcia sukni.

Opalanie natryskowe – jak długo utrzymuje się efekt? 

Efekt utrzymuje się na skórze od 7 do 10 dni. Trwałość opalenizny uzależniona jest od odpowiedniego przygotowania skóry oraz odpowiedniego nawilżania po zabiegu, ale również od warunków atmosferycznych, w których przebywasz. Dla przykładu: w sierpniu byłam we Włoszech, żar lał się z nieba, a wraz z nim moja opalenizna, np. w miejscu biustonosza (bo tam spływał pot). Kilka dni po opalaniu warto użyć peelingu – w ten sposób oszczędzicie sobie nierównomiernych plam (pamiętajcie, że naskórek cały czas się łuszczy).

Ile kosztuje opalanie natryskowe? 

Cena opalania natryskowego oscyluje w granicach 80-180 zł w zależności od miasta.

Czy opalanie natryskowe jest bezpieczne, np. dla kobiet w ciąży?

Opalanie natryskowe jest zdrowe i bezpieczne. Nie jest w żadnym wypadku szkodliwe, więc można poddawać się zabiegowi będąc w ciąży. Warto wziąć pod uwagę, że opalanie natryskowe nie powinno być stosowane w przypadku problemów skórnych lub alergii.

Opalanie natryskowe a bielactwo

Na Instagramie pojawiło się o to pytanie, więc postanowiłam nieco o tym poczytać. Okazuje się, że w przypadku bielactwa opalanie natryskowe delikatnie pokryje plamy.

Opalanie natryskowe a tatuaż

Świeży tatuaż, wszelkie zadrapania czy rany nie powinny mieć kontaktu z preparatem do opalania. Natomiast starsze tatuaże można jak najbardziej opalać. Zresztą sama mam kilka tatuaży i każdy z nich wygląda świetnie z opalenizną (opalanie natryskowe ich nie zakrywa).

Ile dni przed ślubem lub ważną uroczystością?

Najlepiej 1-3 dni, by opalenizna wyglądała pięknie.

Opalanie natryskowe – efekty przed i po

Czas na najlepsze, co jest w opalaniu natryskowym, a mianowicie – efekty! Dla mnie to istna rewelacja i uwielbiam patrzeć się na ten biały pasek! <3

opalanie natryskowe efekty

Opalanie natryskowe Przemyśl 

Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony mojej przyjaciółki Kasi Stay Golden – opalanie natryskowe, która wykonuje opalanie natryskowe w Przemyślu i okolicach. Jeśli jesteście stąd i marzycie o pięknej opaleniźnie na Andrzejki, Sylwestra, swój ślub czy jakąkolwiek inną uroczystość – piszcie do Kasi! Ja szczerze polecam! Sama przed chwilą zmyłam swój kolor wstępny i muszę Wam powiedzieć, że opalenizna jest przepiękna. A co najważniejsze – zdrowa! :)

Tutaj znajdziecie więcej zdjęć z efektami: Stay Golden – opalanie natryskowe (IG) – pochwalę się, że zdjęcia Kasi zostały docenione przez marką Fake Bake i wygrały konkurs na najlepsze zdjęcie pokazujące efekt opalania natryskowego. Jestem z niej taka dumna! <3

Na dzisiaj to już tyle. Dajcie znać, czy miałyście do czynienia z opalaniem natryskowym, a jeśli tak, to jak Wasze wrażenia. Jeśli nie – spróbujecie czy nie? :)

Buziaki!

POPRZEDNI POST

11 comments

  • Sylwia

    27/11/2018 at 08:47

    A ja mam pytanie o ta cudna sukienkę A raczej prośbę o namiar na sklep skąd pochodzi jest przepiękna 😍😍😍

    1. Plaamkaa

      27/11/2018 at 12:40

      Sukienka pochodzi ze sklepu Sugarfree :) https://sugarfree.pl/sukienki/sukienka_frida_czerwona.html

  • Ewa Macherowska

    27/11/2018 at 11:14

    Świetny efekt! :)

    1. Plaamkaa

      27/11/2018 at 12:42

      To prawda! <3

  • Monika

    28/11/2018 at 21:28

    Rewelacyjny rezultat. :)

  • MW

    29/11/2018 at 19:44

    Wow, efekt naprawdę robi wrażenie :) Świetna opalenizna ;)

  • Janina

    30/11/2018 at 08:36

    Z opalaniem natryskowym nie miałam jeszcze styczności i jakoś nie wydaje mi się, żeby mnie do tego ciągnęło, ale efekty są piękne! :) Najważniejsze,że robi się to szybko i bez szkody dla zdrowia! :) Pozdrawiam!

  • Kolorowa dusza

    30/11/2018 at 09:54

    Ale pięknie <3

  • Lili 93

    30/11/2018 at 16:27

    Właśnie się zastanawiam nad tym opalaniem natryskowym, bo solarium czy słońce w moim przypadku odpada, a samoopalacze zostawiają paskudne „łatki ” no i nie zawsze mi się chce je nakładać ☺
    Pozdrawiam
    Lili

  • MN

    05/12/2018 at 14:24

    Dokładnie ja również jeszcze nie miałam okazji skorzystać z opalania natryskowego. Ale chyba się wybiorę sama, bo efekt na prawdę jest świetny. Co do sukieneczki wygląda fantastycznie, bardzo mi się podoba aż sama nabrałam na nią ochotę:) Z przyjemnością wpadnę tutaj jeszcze nie raz i również zapraszam do siebie, pozdrawiam;)

  • terazmoda

    06/12/2018 at 15:13

    Dla mnie zawsze to wyglądało sztucznie, ale może tym razem się przekonam.

ZOSTAW KOMENTARZ

Twój adres email nie zostanie opublikowany.