Blog post

GDZIE ZJEŚĆ W TRÓJMIEŚCIE? || MIEJSCA ZE SMAKIEM #2 – BLIŻEJ, GDYNIA

Hej Kochani! 

We wrześniu udałam się na kilka dni do Trójmiasta, co oczywiście na bieżąco relacjonowałam Wam na moim InstaStories (jeśli nie obserwujecie mnie jeszcze na Instagramie, gorąco do tego zachęcam: @plaamkaa). Celem wyjazdu, szczerze mówiąc, nie było ani przespacerowanie się po sopockim Molo, ani ujrzenie statku Dar Pomorza, choć oczywiście staraliśmy się zahaczyć o wszystkie turystyczne miejsca z kategorii must see. Co takiego robiłam w Trójmieście? Już Wam wyjaśniam!

Podróże i jedzenie

Robiłam to, co najbardziej lubię zaraz po spaniu, a mianowicie… jadłam! :D I to mega pyszności, które zaprezentuję Wam w dzisiejszym i kolejnych wpisach. Jeśli jesteście tu ze mną dłużej, zapewnie doskonale wiecie, że kocham podróżować. W podróżach uwielbiam poznawanie nowych miejsc, kultur i smaków. Jedzenie to niezbędny element każdego wyjazdu, który wręcz celebrujemy. We Włoszech z Matim szukaliśmy najlepszej pizzy (i znaleźliśmy, choć nasze zdania w tej kwestii są mocno podzielone:D), w Meksyku najlepszego burrito, na Kubie… A na Kubie to szukaliśmy czegokolwiek smacznego… :D Na szczęście się udało i do dzisiaj wspominam smak przepysznej potrawy ropa vieja. Niestety, pamiętam go równie dobrze jak smak obrzydliwej pizzy z ogromną ilością tłuszczu, ale jadąc na Kubę, wiedzieliśmy doskonale, na co się piszemy, więc nie ma co narzekać.

Miejsca ze Smakiem – Saska

W każdym razie skoro tak chętnie i często zwiedzamy restauracje w innych krajach, a przy tym poznajemy ich lokalne potrawy, równie często powinniśmy to robić tu na miejscu, w Polsce. I robimy, w dodatku coraz częściej, a to wszystko za sprawą marki Saska, która nie dość, że wytypowała Miejsca ze Smakiem na mapie całej Polski, to jeszcze dodatkowo wybrała mnie jako ambasadorkę akcji „Miejsca za Smakiem”, a co za tym idzie – mam ogromną przyjemność zwiedzić aż 10 wyjątkowych miejsc w Polsce, które zostały w ten sposób wyróżnione.

Przesłanie akcji brzmi następująco: Wyjątkowe okazje należy celebrować w wyjątkowych miejscach” –  w pełni się z tym zgadzam. Z charakteru jestem typowym sangwinikiem, więc dla mnie najmniejsza rzecz, która wywołuje uśmiech, jest godna świętowania. A gdy coś idzie totalnie po mojej myśli lub np. udaje mi się kupić bilety lotnicze do Wiednia w cenie 1 Euro, to skaczę z radości i chcę to oczywiście świętować, więc w moim rozumieniu wyjątkową okazją nie są urodziny czy rocznica. Dla mnie wyjątkową okazją jest każdy dzień i tego chciałabym się zawsze trzymać. :)

Bliżej, Gdynia

Wróćmy jednak na ziemię… Właściwie nie na ziemię, a do Gdyni, do samego centrum miasta. Piękny, słoneczny dzień. Choć nad polskim morzem byłam już kilka razy, nigdy nie miałam okazji spacerować sobie w środku tygodnia w samo południe po Gdyni, w zupełnie nieturystycznym okresie. Zbliżamy się do Placu Kaszubskiego. Już z daleka dostrzegam bardzo ciekawy i dość specyficzny budynek, przypominający mi najfajniejszą burgerownię w Chiang Mai, do której chętnie wpadaliśmy, gdy mieszkaliśmy tam przez 3 miesiące. Uśmiecham się na to wspomnienie. Mówię do Matiego, że „zapowiada się za… ” SUPER, bo przecież na blogu nie używam niecenzuralnych słów. :D

Wchodzimy do środka. I już wiem, że to nie jest typowa restauracja – to raczej doskonałe połączenie bistro z barem. To klimatyczne miejsce, do którego przychodziłabym codziennie na lunch, gdybym tylko mieszkała w Gdyni. Jest cudownie! Nowocześnie dzięki materiałom (spójrzcie na sufit i bar), a przy tym bardzo przytulnie dzięki kolorom (szarości i beże) oraz wszędobylskim poduszkom. To co mnie zachwyca to kolorowe gerbery (cieszę się, bo wiem, że będą doskonale wyglądały na zdjęciach – sami przyznajcie)! I serwetki dobrane pod kolor gerberów (wiem, że to nie w tej kolejności, ale who cares! :D). A ten widok za oknem? <3 Jest super, uśmiecham się od ucha do ucha.

Na samym środku sali siedzą najprawdopodobniej pracownicy jednej ze stoczni. Rozmawiają, dyskutują, nie przejmują się, że ktokolwiek inny słyszy ich rozmowy – to najlepszy dowód na to, że w Bliżej panuje luźna i bardzo serdeczna atmosfera!

Obsługuje nas sympatyczna, uśmiechnięta i pełna życia dziewczyna. Uwielbiam takich ludzi! Informuję ją na początku, że zrobię kilka zdjęć w lokalu oraz że mam nadzieję, że nie będę nikomu tym przeszkadzać – nie ma problemu, pyta czy może mi jakoś pomóc. Zamawiamy lunch dnia (zupełnie w ciemno, nawet nie pytamy co serwowane jest tego dnia) oraz burgera (nie dla mnie, rzecz jasna!). 

Do lunchu prosimy o świeżo wyciskany sok, lemoniadę i kieliszek Saskiej – a co, minęła już godzina 12, jesteśmy na mini-urlopie, a poza tym na wyjeździe się nie liczy! :D  Tym razem stawiam na smak dzikiej róży. Relacjonuję to wszystko na InstaStories, a jedna z Was sugeruje, że Saska o smaku dzikiej róży idealnie smakuje w połączeniu ze Spritem. Muszę wypróbować! :D

 

Lunch dnia w Bliżej podawany jest od godziny 12:00 i kosztuje jedyne 20 zł. Nie czekamy długo na posiłki – całe szczęście, bo jesteśmy mega głodni!

Potrawy, które wybraliśmy

Lunch dnia, czyli pomidorowa + kotleciki jajeczne z ziemniakami i surówką z białej kapusty

Burger Grillowana Kura – na specjalne życzenie bez sosu majonezowego

Pierwszy raz w życiu jadłam kotleciki jajeczne i bardzo mi smakowały. Wszystko było naprawdę mega smaczne i zdrowe!

Podsumowując

Bliżej to świetne miejsce i wcale nie dziwię się, że otrzymało wyróżnienie Miejsce ze Smakiem. Ogromnie żałuję, że zabrakło mi miejsca na deser, bo w menu widziałam mój ukochany suflet czekoladowy. Ale każdy powód, by tam wrócić, jest dobry, prawda? :) Jeśli będziecie w Gdyni, koniecznie zajrzyjcie do Bliżej! To miejsce, które pokochacie od pierwszego kęsa! :)

Buziaki! <3 

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

POPRZEDNI POST

NASTĘPNY POST

8 comments

  • pomysły na biznes modowy

    15/10/2018 at 16:49

    Pięknie wyglądasz :) Dobrze wiedzieć, czasem bywam w trójmieście, a w ogóle nie orientuję się, jeśli chodzi o restauracje i knajpy :)

    1. Plaamkaa

      15/10/2018 at 18:49

      Bardzo dziękuję! Polecam na bieżąco obserwować bloga, bo pojawią się jeszcze 4 wpisy z Trójmiasta. :)

  • Ewa Macherowska

    15/10/2018 at 18:18

    Jakie urokliwe miejsca! :)

    1. Plaamkaa

      15/10/2018 at 18:49

      Oby więcej takich! :)

  • Aga

    16/10/2018 at 11:05

    ojej <3 to ja podpowiedziałam, żebyś spróbowała dzikiej róży ze Spritem ;D ale się cieszę, że o tym napisałaś ;D i co? smakowało? ;)
    wpis przydatny, nigdy nie byłam w Trójmieście i koniecznie muszę się wybrać, no i przy okazji zahaczyć o ten piękny lokal :)

    1. Plaamkaa

      20/10/2018 at 14:22

      Aga, w takim razie bardzo dziękuję za tę podpowiedź! <3 Jeszcze nie próbowałam, ale na pewno zrobię to przy najbliższej okazji. :)

  • Monika

    16/10/2018 at 17:23

    Przepiękne zdjęcia oraz bardzo klimatyczne miejsce. Nowocześnie, z pomysłem i jeszcze te kolorowe dodatki, zastawa oraz jedzenie. :)

    1. Plaamkaa

      20/10/2018 at 14:22

      Dokładnie! Naprawdę świetne miejsce. :)

ZOSTAW KOMENTARZ

Twój adres email nie zostanie opublikowany.