Blog post

KUBA? MEKSYK? GDZIE JA WŁAŚCIWIE BYŁAM?!

30.10, 23:15

Od jakiejś godziny nie mogę przestać się uśmiechać. Nie wspominałam Wam jeszcze o tym, ale od dwóch miesięcy mamy kupione bilety na Kubę. Jak do tego doszło? Otóż pewnej pięknej niedzieli wróciliśmy do Krakowa z weekendu spędzonego w Warszawie i nagle… BŁĄD NA STRONIE AirCanada! Loty na Kubę z Berlina w dwie strony w bardzo atrakcyjnej cenie. Nie ma czasu na zastanawianie się, to jedyna taka okazja. Bierzemy! Kupujemy od razu loty z Krakowa do Berlina. Nie mogę w to uwierzyć, muszę dojść do siebie, potrzebuję ochłonąć, potrzebuję oddechu.

Jak to możliwe, że lecimy na Kubę, skoro nawet tego nie planowaliśmy?!:D

Od razu wytłumaczę stosowaną przeze mnie liczbę mnogą w tym wpisie i pewnie we wszystkich kolejnych dotyczących wyjazdów. Często pytacie mnie czy podróżuję sama. Odpowiedź brzmi „nie”. Podróżuję z chłopakiem. Jeśli zobaczycie we wpisie gdzieś „Mat”, to będzie to o Mateuszu, czyli moim wspomnianym chłopaku. Dodam też, że to on jest odpowiedzialny za wszystkie zdjęcia z wyjazdów, na których jestem widoczna. ;) 

Dlaczego dopiero teraz się uśmiecham, skoro wiem o wyjeździe od dwóch miesięcy? Bo oprócz Kuby, zaliczymy też Meksyk! Właśnie dzisiaj to ustaliliśmy. Ze względu na pracę zdalną i raczej dosyć kiepski dostęp do Internetu na Kubie, musieliśmy szukać innego rozwiązania. Znaleźliśmy i to dosyć satysfakcjonujące. Spędzimy 7 dni na Kubie i 10 dni w Meksyku! Szczerze? Gdyby ktoś w styczniu tego roku zapytał mnie, dokąd chciałabym się wybrać, nie przeszłoby mi nawet przez myśl, że pewnego listopadowego dnia spakuję plecak i polecę na inny kontynent! To jakieś totalne SZALEŃSTWO, w które nadal nie mogę uwierzyć! :)

24.11.­­2017, 20:11

Samolot z Londynu do Toronto.

Średnia prędkość 805 km/h.

-49 stopni Celsjusza na zewnątrz.

4109 km za nami.

Przed nami jeszcze 1622 km, czyli 2 godziny i 13 minut, a to oznacza, że ponad 5 godzin lotu za nami.

To mój najdłuższy dotychczasowy lot.

Nie jestem zmęczona, bo w zasadzie jest kwadrans po 20, a ja dzisiaj wyjątkowo długo spałam. Jestem przeziębiona: od dwóch tygodni męczą mnie zatoki, od kilku dni uporczywy kaszel. W Berlinie wyposażyłam się w krople do nosa, tabletki z pseudoefedryną i zapas chusteczek higienicznych. Póki co ten zestaw spisuje się całkiem dobrze. Idealny stan na najdłuższą podróż w życiu, prawda? ;)

Lecieliśmy z Berlina do Londynu, następnie z Londynu do Toronto, a z Toronto do Havany. W zasadzie wszystkie loty i przesiadki złożą się na ponad 30 godzin. W Toronto jest dopiero 15:30. Spędzimy tam cały wieczór i noc, a nad ranem wylecimy do Havany, by już w południe rozkoszować się upalnym słońcem. Nie mogę się doczekać!

Wiecie, jak bardzo suche jest powietrze w samolocie? Dotychczas nie zdawałam sobie z tego sprawy. Uświadomiłam to sobie dopiero dzisiaj – gdy wręcz się nim duszę, a moja cera błaga o nawilżenie. Całe szczęście, że do bagażu podręcznego spakowałam krem. Tip na dłuższe loty: krem nawilżający obowiązkowo w bagażu podręcznym! Nie wspominając o pomadce ochronnej. Must have! 

Oho, turbulencje.

6.01, 00:34

Nie mogę spać, więc zabieram się za uzupełnianie wpisów, by móc opublikować je na blogu. Niemalże miesiąc temu wróciłam do Polski. Po opaleniźnie ani śladu. ;) Już dawno temu powinnam zacząć dodawać tu wpisy zarówno z Kuby, jak i Meksyku. Shame on me. Niestety, nadmiar pracy i obowiązków daje mi się we znaki. Dzisiaj publikuję stylizację z Tulum, natomiast w najbliższych dniach spodziewajcie się następujących wpisów:

  • Wyjazd do Tulum – kwestie organizacyjne #Meksyk
  • Tulum – co warto zobaczyć? #Meksyk
  • Ceny w Tulum #Meksyk
  • Havana – co warto zobaczyć? #Kuba
  • Havana – moje wrażenia #Kuba

Do następnego! :)

sukienka – Tiare Hawaii, sandały – DeeZee, manicure hybrydowy – NeoNail

Patrzcie, kogo spotkałam… :D

zdjęcia - Mat, retusz - Ida

POPRZEDNI POST

NASTĘPNY POST

7 comments

  • Ewa Macherowska

    08/01/2018 at 19:00

    Bajka <3

    1. Plaamkaa

      08/01/2018 at 19:26

      Kochana! :*

  • Klaudia

    08/01/2018 at 20:31

    Piękne zdjęcia 😍 już nie mogę doczekać się kolejnych wpisów 😍😍❤️

  • Monika

    08/01/2018 at 21:04

    Rewelacyjne, iście wakacyjne zdjęcia oraz świetny zestaw! :) Czekam na więcej! :D

  • Turkaweczka

    08/01/2018 at 22:39

    Te kolory😍 iscie Plamkowe💖💙💚💛💜 buziakow moc Ty Kochana bombo optymizmu i radosci😙 buzia sama sie smieje jak Cie widze😃

  • Małgosia

    09/01/2018 at 07:11

    Uwielbiam Twoje wpisy i bloga. Bardzo się cieszę, że spełniasz swoje marzenia. Obserwuję Cię od kilku lat i tak bardzo się rozwinęłaś. 😊😊 powodzenia w dalszej drodze
    PS wiem, że pytanie trochę nie na temat, ale co spowodowało, że pokazujesz swojego chłopaka. Pamiętam, że poprzedni był zawsze pewną tajemnicą 😉

  • Anonim

    10/01/2018 at 01:16

    super zdjęcia :)

ZOSTAW KOMENTARZ

Twój adres email nie zostanie opublikowany.